sobota, 4 czerwca 2011

Dlaczego nowego CD-Action nie kupię

Tytuł może nieco zaskakujący. W końcu dawno nie pisałem o sprawach komputerowych. Wielkim fanem czasopisma CD-Action nie jestem, ale lubię nieraz poczytać sobie na papierze o tym, co w elektronicznej trawie piszczy a i popykać w tzw. “pełniaki”.

Ci, którzy orientują się w sytuacji zapewne wiedzą o tym, że do najnowszego wydania całkowicie za darmo będzie dołączona elektroniczna wersja ROBOTIKI wraz z dodatkowymi materiałami. Pewnie niektórym w tym momencie zapali się lampka i pomyślą, że tu leży pies pogrzebany - wydało się, że stary Jagmin nie lubi Robotiki. Otóż nie moi drodzy czytelnicy. Chodzi o sprawę diametralnie inną, ale o tym na koniec.

Zastanówmy się najpierw nad posunięciem sławnego skąd inąd autora Robotiki. Otóż w jakiś sposób zaskarbił sobie sympatię wydawców tak poczytnego pisma NIE O RPG jakim jest CD-Action. Nie wnikam, jak to zrobił ani, co nim kierowało, to nie istotne. Ważne jest, że Robotika pojawi się jako jeden z dwóch pełniaków atakując czytelnika wielkimi literami w nagłówku okładki numeru specjalnego pisma. Szczerze, za to należą się brawa każdemu, kto takiej sztuki dokonał. Spróbujcie jednak popatrzeć na to z punktu widzenia nieRPGowców, czyli najliczniejszej grupy odbiorców. Mi się to udało dzięki forum owego pisma.

Co miesiąc przecieki na temat nowych pełniaków pojawiają się w formie zagadek i to od czytelników forum zależy, jak szybko rozkminią co będzie w ich ulubionym piśmie. Jednak z Robotiką było inaczej. Wiadomość o tym, że Robotika ma znaleźć się w CDA obiegła fundom lotem błyskawicy niwecząc plany redakcji czasopisma. Sami więc jesteśmy winni popsucia innym zabawy. Ale to nic. Najbardziej zdziwiło mnie to, co przeczytałem w komentarzach do tej nowiny. Przewarzająca większość jest ciekawa tradycyjnego RPG, bo albo ma mgliste pojęcie, albo w ogóle nie ma pojęcia, co to jest i z czym to się je. Od razu jednak pojawiło się pytanie – jak u licha wydrukować ponad 300 stron instrukcji? Pojawiły się nawet kalkulacje kosztów wydruku, prośby do redakcji o dorzucanie papierowej wersji i inne cuda. Moja konkluzja jest taka: gracze komputerowi gorzej znoszą publikacje elektroniczne niż gracze RPGowi. I mimo, że sam wolę papier od elektronicznych dystrybucji jestem zszokowany takim obrotem spraw.

Na koniec miałem Wam wyjaśnić, powody dla których nie kupię omawianego czasopisma. Bo drugim pełniakiem jest ARMA II, która całkowicie nie jest w moim guście. A jest to jedyna pełna gra komputerowa w tym wydaniu. Po prostu czarna rozpacz. Poprzednie dwa też nie miały na tyle interesującej treści bym miał chęć wydawać tych paręnaście złotych. Tak więc ROBOTICA nie jest na pewno powodem, dla którego zrezygnowałem z zakupu. Wręcz przeciwnie, gdybym nie posiadał tego systemu to byłby jedyny powód. Mimo wszystko…

2 komentarze:

  1. Sporo osób prosiło też o kostki do systemu... ;) Ale generalnie na tyle, na ile czytałem forum CDA, głosy dotyczące Robotiki były raczej negatywne. Nie dlatego, że to akurat ten system a dlatego, że w związku z tym na płytce jest tylko jedna pełna wersja gry.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Hmm... z tego, co ja wyczytałem to redakcja czasopisma tłumaczyła takie posunięcie odwrotnie. ARMA II jest tak duże, że nic poza ROBOTIKĄ nie weszło. Widać nie tylko my mamy tendencję do narzekania o byle co, nawet gdy nie mamy racji.

    OdpowiedzUsuń na zawsze