26 września 2013

WFRP Dzień 26: Najciekawszy przedmiot magiczny

Nie pamiętam żadnego z magicznych przedmiotów jakie mieliśmy podczas przygód. Prawdopodobnie w ogóle ich nie mieliśmy, dlatego śmiertelność naszych postaci była tak wysoka. Jednak jest coś co można nazwać magicznym przedmiotem, charakterystycznym tylko dla tego świata. Mówię o Spaczeniu. Ta materialna forma esencji Chaosu jest za razem manifestacją magii w czystej postaci. Przypomina to pierwiastki promieniotwórcze i wywołuje podobne efekty oraz służy do nie mniej widowiskowych celów. Zawsze fascynowało mnie zastosowanie spaczenia oraz konsekwencje jego nadużywania. Te rozważania doprowadziły mnie do rozpoczęcia prac nad projektem Malleus Chaotis.

25 września 2013

WFRP Dzień 25: Moc/Szkoła magii

A zgadnijcie? Oczywiście, że alchemia, choć bardzo wykastrowana w jedynce. W drugiej edycji staje się tylko jedną z ośmiu szkół magii - złotą. Dla mnie to nie porozumienie, bo nasz renesans aż tonął w opowieściach o sławnych alchemikach i ich cudownych dziejach. Widać twórcy Warhammera postanowili utopić te zacne historie w morzu pogańskiej magii (polinezyjskiej, tak dla ścisłości). I tak symbolem magii WFRP stał się płomiennobrody czarodziej z Kolegium Ognia. A przecież to alchemików nazywano Filozofami Ognia i magami hermetycznymi. Smutne. A przecież nie musiało tak być. Nawet składniki czarów to echa chwały alchemików a spaczeń to Kamień Filozoficzny.

24 września 2013

WFRP Dzień 24: Najmniej ulubiony potwór (ogólnie)

W sumie mógłbym przekleić to co napisałem wczoraj. Moim ulubionym a zarazem najbardziej znienawidzonym potworem jest właśnie człowiek. Jego zmienność i różnorodność potrafi wywołać skrajne uczucia, które dodatkowo podkreśla klimat Warhammera. Są większe i starsze zagrożenia dla świata, ale tylko człowiek potrafi stawić im czoła a zarazem nic z tym nie robić i pogrążyć świat w Chaosie.

23 września 2013

WFRP Dzień 23: Ulubiony potwór (ogólnie)

Człowiek. Nie ma groźniejszego i popularniejszego potwora ze wszystkich. Według statystyk nie jest on specjalnie wybitny, ale samo istnienie Imperium dowodzi, że większego potwora nie ma. Nawet Chaos nie trafił nigdy na potężniejszego przeciwnika a zarazem najgorliwszego sprzymierzeńca. To ta dwoista natura człowieka wypacza jego obraz jako jednej istoty. Może też dlatego nie lubię ludzi. Wolę grać innymi rasami, które maja przynajmniej jakieś ramy. Po prostu nie są tak chaotyczne.