Zmieniam platformę, na której będę się udzielał. Na razie tylko na próbę. Zobaczymy co z tego będzie. Od początku nie mogłem się przyzwyczaić do tego korporacyjnego tworu, który tylko rzucał kłody pod nogi. No ale skoro wszyscy się tam przenieśli to chyba mieli rację? Znacie tą anegdotę o muchach.
Zapomniałem wspomnieć, że chodzi o Facebooka. Tak, wreszcie go porzucam na dobre. Nawet jeżeli eksperyment z nową platformą się nie powiedzie to i tak nie chcę tam wracać. Oczy mnie bolą od tych bzdur i reklam jakie tam widywałem, a jest tylko coraz gorzej.
Przez przypadek, dzięki Kartografowi Niepraktycznemu, poznałem serwis społecznościowy o nazwie eYou. Jest to europejska odpowiedź na FB i X, z wbudowaną automatyczną weryfikacją faktów w publikowanych postach. Więc nie liczą się tylko lajki, a wiarygodność. Oczywiście nadal można pisać bzdury, ale łatwo je teraz odróżnić.
Nazywam tę nową platformę "socialami dla idiotów", nie dlatego, że chcę kogoś obrazić, ale to jak z tymi popularnymi poradnikami "For Dummies". To coś dla ludzi ogłupionych przez wszechobecny chaos informacyjny. Coś co pokazuje palcem, że to jest głupie, a to nie. Nadal interpretacja zależy od nas, ale przynajmniej nie musimy ulegać złudnemu pierwszemu wrażeniu.
Na razie jest to bardzo młoda platforma, na której polaków jest garstka, ale codziennie liczba ta rośnie. Trochę chaosu wprowadza wielojęzyczność, ale posty można łatwo przetłumaczyć, a i horyzonty się nieco poszerzają. W sumie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w tym samym miejscu dyskutowali ludzie z całego świata. Mi to bardzo odpowiada.
Podobnie jak na FB można tu zakładać grupy. Ja testowo założyłem dwie, by przyciągnąć rodaków. Jedna nazywa się "RPGracze", a druga "Homelab PL". Obie maja raczej oczywistą grupę odbiorców. Czy to zastąpi inne, większe sociale? Tego nie wiem, ale wiem, że takie inicjatywy mają sens.
Na koniec podaję link z moim zaproszeniem do dołączenia do serwisu. Będzie mi miło, jeżeli dołączycie, nawet tylko z ciekawości. Btw. przy rejestracji nie trzeba podawać rozmiaru buta. ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz