Mimo braku odzewu na poprzedni wpis prace nad ARESem nie ustają. Nie mam do Was pretensji, bo to co rzuciłem to tylko fabularny wtręt. Sam też nie pisałem bo byłem zajęty pracami nad systemem. Szlifuje mechanikę Ascetic by była jak najprostsza i dawała najwięcej frajdy. Produkuje tony nowych kart pomocniczych. Już mam przeszło 40 a to dopiero początek. Przygotowałem już szablon do składu z okładką i obramowaniami stron. Wystarczy wkleić tylko tekst i gotowe. Opracowałem także nowy wzór karty postaci, który możecie podziwiać po kliknięciu w miniaturkę. I właśnie na karcie chciałem skupić dzisiaj Waszą uwagę.
01 kwietnia 2010
26 marca 2010
Ku czci boga wojny
Dzisiaj czas na kolejną dawkę informacji o nowym projekcie miniatury fabularnej. Opowiem Wam na początek o tym co tygrysy lubią najbardziej czyli walce. Wspominałem, że A.R.E.S. to militarne SF. Warto jednak sprostować, że same zasady prowadzenia walki nie będą zbyt skomplikowane. Wolę zabawę klimatem niż wymyślne rzuty kośćmi. Najlepiej opisuje to poniższy fragment.
24 marca 2010
Gry na “piątkę”
Wczoraj wspomniałem o projekcie Miniatur Fabularnych, czyli wskrzeszenia idei polskiej Nowej Fali. Pisałem o MF już jakiś czas temu, jednak dopiero dzisiaj oficjalnie otwieram podstronę projektu (w menu powyżej). Na razie możecie znaleźć tam tylko ogólne informacje jak wyobrażam sobie owe Miniatury Fabularne oraz króciutką prezentację pierwszych projektów. Póki co własnych, ale w każdym ktoś mi pomagał lub poddał pomysł. Chciałbym w tym miejscu podziękować: Razielowi za koncepcję Wewnętrznego Świata (Interworld), Szablowi za pomysł gry opartej o schemat znany z filmu i serialu Gwiezdne Wrota (A][on), Nimsarnowi za wsparcie militarne dla A.R.E.S.-a i IRONic WOLF'owi za świeże spojrzenie na świat snu (SIGNUM).
23 marca 2010
A game to the last man
Wieki temu, gdy w mej głowie panował niepodzielnie Chaos, zrodził się pomysł pewnej gry. Jako jeden z miliona miał marne szanse się ziścić. Mimo to cały czas gdzieś wędrował po mej podświadomości. Najpierw zwał się Technomancer i jako przedstawiciel cyberpunka miał zapełnić niszę w polskim rynku. Potem ewoluował i stał się kosmiczną odyseją odkrywców nowych światów, by znów wrócić na Ziemię w przeddzień zagłady, gdzie ludzie zamknięci w podziemnych katedrach śnili o lepszym świecie w Interworld. Koniec końców jednak wyruszyli na Marsa, pierwszą ludzką kolonię w (S)hell. Jednak nadal coś nie dawało mi spokoju. Dręczyło sumienie niczym natrętny komar. W głowie słyszałem powtarzające się pytania: o czym jest gra i w kogo będzie można sie wcielić. Odpowiedzi na nie zbiegły się w czasie z wykiełkowaniem kolejnego mojego projektu - Miniatur Fabularnych, czyli idei wskrzeszenia polskiej Nowej Fali.