Nie, nie będę was raczył wiadomością, która już pewnie obiegła cały świat. Kto miał zobaczyć, to zobaczył. Kto nie, to nadal może. Chodzi mi raczej o rozpoczęcie dyskusji na temat tego co zobaczyliśmy. Obietnicę, zapewnienie, a może tylko marzenie? Sam nie czekam na grę komputerową a na papierową. Jednak takie zapowiedzi zawsze wzmagały aktywność moich szarych komórek domagających się dyskusji. Filmik jest fenomenalny pod każdym względem, ale co to oznacza dla nas RPGraczy i czy cokolwiek? Ja wiem, że wreszcie stara-młoda Lara Croft będzie mogła opuścić mój pulpit. Nie na zawsze, po prostu dołączy do niego nowa cyfrowa piękność. :)