Pewnie nie popiszę się oryginalnością i napiszę, że najbardziej lubię szkielety. Można powiedzieć, że polubiłem je od kampanii Liczmistrza, w której zagrałem jedna przygodę, ale to nie do końca prawda. Szkielet stał się głównym bohaterem mojej przygody-horroru. Wykorzystałem wtedy całą moją wiedzę o nekromancji i stworzyłem szkieleta, który dzięki zaklęciu cały czas istniał, mimo śmierci swego pana.
18 września 2013
17 września 2013
WFRP Dzień 17: Ulubione zwierzę lub potwór
Zawsze intrygowały mnie dziwactwa wiec moim ulubionym potworkiem jest Zoat. Z tego co pamiętam nie pojawia się już później, a przynajmniej nie pod tą nazwą. Czym jest Zoat? Najprościej rzecz ujmując to taki gadzi centaur. Jak dla mnie idealny przejaw dziwaczności Chaosu. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba Zoaty nawet nie były szczególnie złe, czy wrogie. W sumie to już nic nie pamiętam a sięganie po bestiariusz byłby oszukiwaniem. No dobra, nie zrobię tego z lenistwa. Zadowoleni?
16 września 2013
WFRP Dzień 16: Ulubiona istota humanoidalna
15 września 2013
WFRP Dzień 15: Ulubiony Bohater Niezależny
Przez długie lata moim ulubionym BNem był sam Drahenfels. Ten wszechpotężny czarodziej terroryzował całe Imperium ale i tak śmiałkowie co i rusz wyprawiali się do jego złowieszczego domostwa po skarby i szaleństwo. Owszem, Drahenfels wymykał się zbyt prostej mechanice WFRP co automatycznie burzyło jakikolwiek balans czy sens gry, ale co to była za przygoda zobaczyć Drahenfelsa na własne oczy. Długo potem polubiłem innego złoczyńcę, który, jak się okazało był o wiele potężniejszy od Drahenfelsa - Narash. Postać mityczna i tajemnicza. To jemu przypisuje się wynalezienie nekromancji.