Skaveny. Mogłem o nich napisać przy okazji innego pytania, ale ponieważ pojawiła się nowa okazja wolałem zrobić to teraz. Szczuroludzie nie są zbyt oryginalni na tle fantastyki, ale za to te Warhammerowe są bardzo dobrze opisane. Najbardziej je lubię za Spaczeń i jego wykorzystanie w piekielnych maszynach. To chyba najbardziej techniczna z ras chaotycznych. Miejscami przewyższają nawet krasnoludy. No i są jakimś urozmaiceniem w stosunku do strasznie oklepanych zielonoskórych. Gra ze szczurami zawsze była niebezpieczna, pełna sekretów i intryg. Niektórzy pewnie nawet pamiętają, że poświęciłem im jedną z moich nielicznych, ukończonych gier.
22 września 2013
21 września 2013
WFRP Dzień 21: Ulubiony demon
Czego jak czego, ale demonów w Warhammerze to ci dostatek, choć nie koniecznie w podręczniku do pierwszej edycji. Pewnie już mało kto pamięta te przykładowe demony z podręcznika a ja nie mając innych źródeł mogłem posiłkować się tylko nimi. Żeby jednak było jasne, nie lubię żadnych demonów, więc jako takich trudno mi je wymienić wiec po prostu przypomnę te podręcznikowe demony - Baarlukh (chyba skąd się wziął pomysł na niego nikomu tłumaczyć nie muszę), Mabrothrax ("żywiołak zarazy' Nurgla), Mardagg (mimo, że przypisany Khornowi to jego rodowód też jest dość jasny szczególnie, że zwany jest też "żywiołakiem śmierci") i Viydragg (ewenement na skalę całego uniwersum Warhammera gdyż ten "żywiołak życia" pochodzi od bóstw prawości). Może nie są to najoryginalniejsze z demonów tego uniwersum, ale prócz trudnych do wymówienia nazw charakteryzuje je tajemniczość, której brakuje demonom wielkiej czwórki.
20 września 2013
WFRP Dzień 20: Ulubiony żywiołak
Ziemi. No tak, taki ożywiony głaz to jest coś. Nie umie latać, nie umie pływać, nawet ryć w ziemi ani strzelać. Po prostu sobie jest i trudno go ruszyć. Kogoś mi to przypomina. ;) W sumie żywiołaki ziemi są uważane przez elementalistów za najsłabsze, ale jednak ziemi mamy dookoła najwięcej, więc? Poza tym żwyiołaki ziemi zawsze wyglądały jak golemy, które jako alchemiofil uwielbiam. Czy taka odpowiedź wam wystarczy?
19 września 2013
WFRP Dzień 19: Ulubiona istota eteryczna
Nie będę was okłamywał, nie mam ulubieńca pośród eteryków. Jednak jeżeli miałbym wybierać to wybrałbym Bagienne ogniki. Czemu? Pomijając mechanikę WFRP podobały mi się zawsze opowieści o podróżnikach, którzy tonęli w bagnach podążając za błędnymi ogniami. Chyba nie ma bardziej klimatycznej istoty eterycznej. Niestety Chaos i z nich zrobił zmutowane potworki żywiące się energią życiową swych ofiar i hipnotyzujące je by wciągnąć w zasadzkę. Podobnie jak w przypadku mojej przygody ze szkieletem uważam, że to przerost formy nad treścią. Sam wątek niewyjaśnionego zjawiska wystarczyłby za motyw przygody. A tak mamy statsy (choć zerowe) więc mamy też wroga.