Chyba najbardziej lubię twierdze i zamki. W sumie to nie wiem dlaczego, ale pewnie ma to związek z moim upodobaniem do kasty rycerskiej i zamiłowaniem do historii średniowiecza. Oczywiście najlepiej jak mowa o moim zamku lub twierdzy.
12 października 2013
11 października 2013
Dzień 11. Moja ulubiona przygoda w KC
Niestety ale jedyna przygoda do KC jaką prowadziłem była tą z podręcznika. Reszta była czystą i nienazwaną improwizacją. Była jednak przygoda z MiM, która zapadła mi w pamięci przez ilustrację głównego oponenta. Był to jakiś demon z ostrzami zamiast palców. Nie pamiętam jej nazwy (typowe), ale chyba uchodziła za nieźle przepakowaną. Kurczę, jak to było dawno.
10 października 2013
Dzień 10. Najdziwniejsza sytuacja jaka przytrafiła mi się podczas sesji.
Chyba najdziwniejszą była sytuacja, jaką już opisałem wcześniej. Mianowicie moja najlepsza i najfartowniejsza postać wylądowała na środku oceanu w skutek nieudanej teleportacji.
09 października 2013
Dzień 9. Moja ulubiona postać, którą nie grałem w KC
Niektórzy mają problem z tym pytaniem. Ja takiego nie mam, bo jest wiele postaci, które powstały tylko w mojej wyobraźni i nigdy nie brały czynnego udziału w grze. Ulubioną był książę Calon, półelf, niestety nie pamiętam jego profesji, ale na pewno było tam coś z kasty rycerskiej. Na pewno też był Półbogiem. To była jedyna moja postać z tą profesją. Zrobiłem ją dla czystego funu łącznie z bogatą historią oraz majątkiem. Miał nawet swój herb i twierdzę.