05 października 2026

Erpegowe odkrycie roku

Kolekcjonuję gry fabularne od lat. Znam setki systemów, więc mało co potrafi mnie zaskoczyć, a szczególnie w ulubionych rewirach takich jak cyberpunk i steampunk. O ile na dobrego steampunka jeszcze czekam, to chyba znalazłem pasującego mi cyberpunka.

Do tej pory liczył się tylko Shadowrun, szczególnie czwarta edycja. Myślałem, że niczego fajniejszego nie da się zrobić. Wielu próbowało łączyć dystopiczną przyszłość z odjechanym fantasy, ale zawsze wychodziło to amatorsko. O czystym cyberpunku nie wspomnę, bo fanem CP2020 i RED nie jestem. Jak dla wielu osób największą bolączką SR jest jego mechanika. W każdej edycji skomplikowana i różniąca się na tyle, że niekompatybilna. Więc czemu nie zmienić samej mechaniki? Na Anarchy 2.0 jeszcze czekam, ale okazało się, że nie w tym rzecz.

Ktoś zrobił nowy mariaż fantasy i cyberpunku, i przeszło to zupełnie bez echa. A gra jest całkiem pokaźna. Kojarzycie Miasto Mgły i Legendę we Mgle? Otóż między tymi dwoma systemami wydarzył się :Otherscape, system tak inny od wspomnianych, że aż mnie zatkało. Wydany w 2024 praktycznie nie zaistniał w Polsce. Znalazłem go przypadkiem w jednym ze sklepów i tylko 1 egzemplarz. Nie był tani, ale było warto. Kupiłem wersję pudełkową, która zawiera pełny podręcznik główny, pełny podręcznik setting, ekran MC, oficjalne kości i inne akcesoria. Co mnie jednak zachwyciło to gotowe postacie. Od razu przypomniały mi się archetypy z Shadowruna.

Mechanicznie to PbtA, czyli rzucamy 2k6, dodajemy modyfikatory i możemy uzyskać jeden z trzech rezultatów. Mam kilka gier na tym silniku osadzonych w realiach cyberpunkowych, ale żadna nie oddaje tak dobrze klimatu gry i nie ogranicza cię do zamkniętej listy ruchów. Tu to bardziej przypomina Fate, ale jest łatwiejsze do zrozumienia i zapamiętania, no i nie ma dziwnych kostek. Zamiast cyferek mamy tagi, czyli słowa. To dla mnie o wiele lepsze rozwiązanie niż abstrakcyjne liczby. Osobiście uważam, że PbtA to dobra mechanika pod cyberpunk, tylko jakoś nie udawało się tego dobrze zrobić.

Co to wszystko ma jednak wspólnego z Shadowrunem? To w zasadzie to samo uniwersum. Mamy Ziemię w niedalekiej przyszłości i... magię. Jednak nie jest to tylko kopiuj wklej, ale głębsze zrozumienie tematu. Przede wszystkim magi ma wiele różnych przejawów i zależy od indywidualnej interpretacji. Mogą to być przebudzeni bogowie, ale także egregor (myślokształt). Może to być wytwór nauki, jak i pradawna wiedza. To gracz definiuje w jaki sposób ona działa na jego postać i co potrafi. Chcesz czarodzieja rzucającego kule ognia, proszę bardzo. Chcesz potomka króla Artura z Excaliburem w ręku, nie ma sprawy. Możesz tak naprawdę stworzyć postać taką jaką sobie wymarzysz, przy czym podręcznik naprawdę ci w tym pomaga.

No ale co z technologią, nowoczesnością i wszczepami? Działa to w podobny sposób do magii. Możesz dorwać się do wszystkiego i był pełnym cyborgiem albo tylko lekko zmodyfikowanym. Ba, możesz zagrać istotą transcendentalną, która istnieje tylko w infosferze i manipuluje technologia za pomocą magii. Zawsze podobał mi się w Shadowrunie koncept technomanty, który łączy dwa różne światy. Tu prawie każda postać to robi. To chyba jedyny system, w którym potrafiłbym sobie wyobrazić postać wzorowaną na Matrixie, Ghost in the Shell i Shadowrunie w jednym zespole.

Na razie jestem tak podjarany tym systemem, że cieszę się jak dziecko z lektury. A wystarczyło wziąć do ręki tylko dwie kości...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz