Na blogu pojawił się nowy element – okienko Shoutbox po prawo. Na razie na próbę. Dzięki niemu będzie można ze mną porozmawiać nawet nie posiadając komunikatora GG. Proszę tylko o przedstawianie się. Jeżeli macie więc jakieś pytanie lub sugestię nie krępujcie się, piszcie. Sam preferuję taką formę wypowiedzi na żywo.
19 lipca 2010
09 lipca 2010
Philosophiae elementum
Od jakiegoś czasu czytuję dla przyjemności dzieła renesansowych wolnomyślicieli. Głównie traktujące o tajemniczej sztuce transmutacji substancji, znanej jako Alchemia. Jestem wprost zafascynowany poziomem abstrakcji teorii prekursorów współczesnej nauki. Mimo, że uznajemy ich, heretyckie w owych czasach, dzieła za podstawy współczesnego postępu, to zawierają dużą dawkę religijnego bełkotu. Renesans to dosłownie odrodzenie antycznych teorii i próba ich wypróbowania w praktyce. Nie przez przypadek ówczesną Alchemię nazwano Filozofią ognia. Niesamowita liczba nauk i sztuk jakie wchodziły w zakres Alchemii był zdumiewający. Od oczywistej metalurgii czy chemii nieorganicznej, po matematykę, astronomię, astrologię, fizykę, biologię, medycynę, psychologię a nawet dialektykę czy retorykę (trivium i qvadrivium), kończąc na religii. Więc to Alchemia powinna zostać okrzyknięta matką WSZELKICH nauk.
08 lipca 2010
Jagmin jedzie na Avangardę
Przychodzi taka chwila w życiu każdego RPGowca-malkontenta, że nie starcza mu argumentów przeciw. Mnie to spotkało odnośnie konwentów RPGowych. Od parunastu lat dzielnie broniłem się rękami i nogami, wynajdując przeróżne wymówki by na konwent nie pojechać. W tym roku jednak wszystko sprzysięgło się przeciw mnie i nie ma żadnych realnych przeszkód bym nie jechał. A czemu AvangardA? Bo to najbliższy konwent i jest duże prawdopodobieństwo, że nie zabłądzę. Oczywiście nadal może mi coś wypaść, mogę mieć napad leku przedkonwentowego, który przez ostatnie lata skutecznie mnie paraliżował, w końcu może mi się odechcieć. Liczę jednak, że dodacie mi otuchy.
01 lipca 2010
Władcy Snu - Cykliści
Kim są tak na prawdę Władcy? Władcy to Pogranicznicy, którzy przekroczyli granicę Snu raz na zawsze. Pragnąc większej potęgi zerwali kontakt z Jawą i wszystkim co ludzkie. Pogranicznik, który utracił kontakt z rzeczywistością nie od razu staje się wszechpotężnym Władcą. Budowanie swojej potęgi wymaga eonów, jednak w świecie ponad czasem wydaje się to tylko chwilą. Najpierw musi się nauczyć czerpać barwy z cudzych snów, ewentualnie zdać się na swoja świtę, która będzie zbierać barwy w jego imieniu. Tylko dzięki barwom możliwe jest kształtowanie sennego krajobrazu. Z czasem jednak zapomni jak to robić i prędzej czy później stanie się czarnym wirem, kwintesencją pustki zasysającą barwy cudzych snów. Tak wygląda cykl początku i końca Władców. Cykl, który stał się podstawą zawiązania nowej frakcji – Cyklistów.