W dawnych czasach, których już nikt nie pamięta istoty nazywane dzisiaj Władcami były podobne nam, śniącym. Zerwali jednak wszelkie związki z Jawą i całkowicie oddali się mocy Snu by posiąść niewyobrażalną potęgę. Zapłacili za to potworną cenę, przeistaczając się z czasem w bezkształtne i bezmyślne wiry, wysysające wszelkie kolory z cudzych snów. Dziś wiemy, że to efekt Zapomnienia, klątwy, na którą skazują się ci, którzy tracą kontakt z rzeczywistością. Wtedy Władcy postanowili za wszelka cenę powstrzymać tę chorobę toczącą ich świadomość i zagrażającą ich potędze. Niestety nie byli zgodni co do najlepszej metody powstrzymania Zapomnienia. Powstał rozłam w ich szeregach i tak narodziły się frakcje Władców, którzy do dziś dnia władają niepodzielnie Snem. Opowiem Wam o najstarszej z nich, nie bez powodu zwącej się Starszymi.
29 czerwca 2010
28 czerwca 2010
Senne widziadło
Świat został podzielony między trzy senne mocarstwa: Starszych - konserwatywnych strażników starego porządku Snu, Mnemorystów - niosących "oświecenie" każdemu chętnemu lub nie i Cyklistów - tajemniczych wyznawców teorii cyklu, toczące ze sobą odwieczną wojnę na niewidzialnych frontach. My jesteśmy tylko pionkami w wielkiej grze Władców Snu, jednak to od nas zależą losy Jawy - naszego świata.
17 czerwca 2010
Rzut okiem – Dungeons & Dragons 4e
Witam wszystkich miłośników pierwszego RPG. Mimo, że od czasu premiery pierwszej edycji D&D minęły prawie cztery dekady to do tej pory jest to najpopularniejszy i najlepiej rozpoznawany system na świecie. Można by powiedzieć, że każda dekada przynosiła nową edycję, jednak nie zupełnie tak było. W sumie numeracja edycji to kwestia dyskusyjna, a wszystko przez autorów, którzy początkując nowe hobby w stosunkowo krótkim czasie wypuszczali masę nowych podręczników. Skupmy się jednak na tym co wyszło w Polsce. Pierwszą edycją przetłumaczoną na nasz język było Advenced Dungeons & Dragons 2nd, czyli tak na prawdę druga edycja drugiej edycji. Ponoć to pierwszy polski system RPG ever. Musze się pochwalić, że niedawno udało mi się zdobyć komplet do tej edycji w bardzo dobrym stanie. No ale to dopiero początek. naszej drogi.
14 czerwca 2010
Stara miłość nie rdzewieje
Czyli jak to z planszówkami rozstać się nie mogę. Wychowałem się na nich i zawsze miło jest mi do nich powracać. Bez nich nie było by tego bloga, mojej pasji, kolekcji, kart. Nie było by niczego. A wszystko zaczęło się tak niepozornie którejś gwiazdki, kiedy to otrzymałem Magiczny Miecz (grę, nie prawdziwy miecz :p). Grałem w niego dobre kilka lat, przez ten czas dokupując kolejne dodatki oraz inne gry SFERY. A gdy te się skończyły kupowałem inne fantastyczne gry planszowe. Można by powiedzieć, że juz wtedy zaczęła sie moja przygoda z kolekcjonowaniem. Potem przyszedł pierwszy numer Magii i Miecza (czasopisma) i wciągnąłem się w RPG bez reszty, lecz sentyment do tej pory pozostał a chęć gry nie zmalała.