16 maja 2012

Koniec Tekornicum?

Po wielu latach zmagań z tym “łamaczem serc” dochodzę do wniosku, że nie nadaję się na autora. Moje pomysły nie zachwycają nawet mnie, są wtórne i do tego nieciekawie podane. Mam kilka ciekawych pomysłów, wg innych, ale nawet dla mnie to o wiele za mało by stworzyć grę fabularną. Wiem, że kilka osób czekało na Tekronicum i tym bardziej trudno mi ostatecznie się poddać. Jednak jeżeli znalazłby się ktoś chętny zaopiekować projektem jestem skłonny go przekazać w lepsze ręce. Ja już do tego siły nie mam. Piszę, tworzę, wymyślam i nadal jestem mniej więcej w tym samym miejscu. Czuję się jak pies biegający w kółko za własnym ogonem.

Razem z ewentualnym przerwaniem prac nad Tekronicum wątpliwym staje się sens istnienia bloga tematycznego. Jednak już na początku jego istnienia przewidziałem taką ewentualność i dlatego uczyniłem z niego coś więcej niż tylko poletko do popisów. Więc ta nieliczna grupka wiernych czytelników nie zostanie na lodzie. Blog zostanie na swoim miejscu. Nadal interesuje się steampunkiem i to nie ulegnie zmianie. Nie wykluczone, że jak coś kiedyś mi jeszcze wpadnie do głowy na temat projektu to to opublikuję.

10 maja 2012

Tworzenie postaci w Tekronicum

Wiecie, co w procesie tworzenia gry jest dla mnie najtrudniejsze? Właśnie tworzenie postaci. Potrafię sklecić na szybko mechanikę z wieloma opcjami, zaimprowizować całą kampanię (tudzież kronikę), wymyśleć historię świata od jego narodzin po dzień dzisiejszy (choć to najsłabiej mi idzie). Nie potrafię jednak stworzyć ciekawego i adekwatnego do klimatu gry mechanizmu kreacji bohatera gracza. Być może bierze się to z tego, że nie potrafię tworzyć własnych postaci w oparciu o gotowe systemy. Zawsze mam pustkę w głowie a w gotowcach zawsze coś mi nie pasuje, choć nie wiem konkretnie co. A może to wina samych systemów, które są za mało sugestywne (nie wszystkie, nie generalizuję w tej materii, bo są chlubne wyjątki)?

27 kwietnia 2012

Bezręki bandyta

Jak grać postacią, która nie posiada rąk, albo nie rozumie mowy? Zapytacie, po co grać kaleką? A kto powiedział, że mowa o kalece? Widzicie, sami postrzegacie postać przez pryzmat człowieka. Jednak kilka gier, o fantastyce ogólnie nie wspominając, sięga po postacie nieludzkie. Mogą to być zwierzęta lub niehumanoidalni obcy. Pół biedy gdy inni gracze też są takimi istotami. Co jednak gdy nasza postać jest wyjątkiem? Nie da się zagrać taką postacią?

26 kwietnia 2012

Niedostosowani

Jesteśmy niedostosowani. Zawsze byliśmy, ale łudziliśmy się, że kiedyś w końcu to [dostosowanie] nastąpi. Dla mnie nie nastąpiło. Nadal nie widzę gry dla siebie, takiej w pełni, na 100%. Owszem, podoba mi się wiele rzeczy, ale często tylko przez chwilę lub w określonych warunkach. Chyba każdy z Nas tak ma. Niezależnie, młody czy stary, początkujący czy wypalony. Nowe gry nie są dla Nas, nie rozumiemy ich lub po prostu już nam nie zależy. Stare gry przeminęły i nie powrócą. Fajnie się je wspomina i idealizuje jednak czytając je dzisiaj uwierają, jak ulubione, ale przyciasne buty.