Moją ulubioną profesją w WFRP był Alchemik. Niestety nigdy nie miałem szans nawet do niej dotrzeć. I całe szczęście, bo gdy dotarłem do opisu w podręczniku to niestety rozmijało się to z moją wizją. Z tego powodu obrałem sobie nowy cel – Druida, który był dostępny już na początku kariery. Jako krasnolud nie miałem już takiego wyboru, ale za to dało mi to dostęp do fenomenalnej profesji Inżyniera, która ostatecznie stała się moją ulubioną. Szczególnie, że mogłem w prosty sposób z niej wyjść na upragnionego lecz niedoścignionego Alchemika. Był tylko jeden mały problem – mój MG wszystko losował i nigdy nie udało mi się wbić na upragnioną ścieżkę kariery. Może w innym życiu innej postaci.
03 września 2013
02 września 2013
WFRP Dzień 2: Ulubiona grywalna rasa
Od samego początku gry w WFRP polubiłem krasnoludy, choć grałem zarówno ludźmi jak i elfami. Miłość do brodaczy wzięła się po lekturze Hobbita. W Warhammerze wybór krasnoluda był też kwestia przeżycia. Miałem strasznego pecha w testach i tylko wysoka wytrzymałość i żywotność mogła mnie ocalić. Niestety moje postacie krasnoludów nie miały szczęścia. Jeden mając 70 WW poległ w bójce barowej, inny wylądował na doczepkę w Zamku Drachenfelsa, gdzie zginał w wąskim korytarzu rozerwany przez bombę oszalałego kolegi. Inny zginał dzielnie szarżując na tyły armii Liczmistrza. Choć i tak to było nic w porównaniu do mojego elfa, który skończył marnie pod naporem patyków rzucanych w niego przez kamratów. Mimo wszystko polubiłem niezmiernie krasnoludy.
01 września 2013
WFRP Dzień 1: Jak zacząłem grać w Warhammera
Było to lata temu, na początku liceum. Nie pamiętam dokładnie który to był rok, musiałbym sięgnąć do świadectwa. Pamiętam, że wtedy poznałem nowych kumpli, którzy grali już w Kryształy Czasu i chyba Aphalon. Ja jedynie przeczytałem z dwa losowe numery MiMa. Wszyscy zebraliśmy się wokół bardziej doświadczonego i starszego MG, który właśnie poprowadził nam WFRP. Nie pamiętam pierwszej sesji, ale prawie na pewno była to jakaś przygoda z MiM lub okolic. Nawet nie wiem, czy to była przygoda dedykowana WFRP. W ogóle wtedy mało nas interesowało w co gramy i jaki jest świat gry. Wielokrotnie pisałem, że tak naprawdę świat poznałem dopiero po nabyciu podręcznika. Przez lata grania nie miało to aż takiego znaczenia.
16 lipca 2013
WarsztaT: Personalia
Wczoraj zacząłem pewna dyskusję na G+. Dotyczyła głównie płci postaci i jej wpływu na grę. Konkluzja była oczywista, ale nie o nią chodziło. Chciałem sprawdzić jak ludzie zareagują na dosyć kontrowersyjne z dzisiejszego punktu widzenia tezy. Nie ważne, czy rozmawialibyśmy o płci postaci, jej pochodzeniu, rasie, wierze, czy statusie społecznym, zawsze się pojawia pytanie – po co? Ja mógłbym zadać kontrpytanie, a po co nam w ogóle statystyki, cechy, zdolności i umiejętności?